Dla kogo: właściciele i zarządy firm, które budują albo przebudowują siedzibę.
Jaką decyzję pomaga podjąć: jak rozplanować część zarządu, zanim powstaną ściany i instalacje.
Gabinet prezesa to nie tylko miejsce pracy jednej osoby. Tu zapadają decyzje, tu przyjmuje się partnerów, tu nowy pracownik po raz pierwszy rozmawia z właścicielem firmy. Dlatego projektujemy go razem z drogą, którą gość do niego przechodzi: od recepcji, przez poczekalnię zarządu, aż po strefę rozmów.
Pokazujemy to na przykładzie biurowca firmy Dobis z Trzciany pod Rzeszowem – ponad 800 m² i 48 pomieszczeń, które w 2023 r. dostały nagrodę Best Office Interior Poland w European Property Awards. Prezes powiedział nam później, że dzięki tym wnętrzom nawiązał wiele ciekawych współprac – biuro robiło wrażenie na partnerach, zanim zaczęła się rozmowa o interesach.

- Dwie strefy: praca przy biurku i rozmowy przy stoliku.
- Droga gościa: recepcja → poczekalnia zarządu → gabinet.
- Akustyka: rozmowy w gabinecie nie mogą być słyszalne na korytarzu.
- Światło: osobno do pracy, osobno do rozmów.
- Miejsce na nagrody, dokumenty i rzeczy osobiste – w zabudowie, nie na biurku.
- Spójność z całym biurowcem – te same materiały, inna skala.
1. Dwie strefy w jednym pomieszczeniu
Prezes pracuje przy biurku, ale większość rozmów prowadzi poza nim. Dlatego dzielimy gabinet na dwie części. W biurowcu Dobis strefa pracy jest ciemniejsza – z dużym biurkiem z blatem w ciemnym fornirze i wygodnym fotelem obrotowym. Druga część gabinetu jest jaśniejsza i służy rozmowom. Gość nie musi siedzieć „po drugiej stronie biurka” – rozmowa od razu ma inny ton.


2. Droga gościa: recepcja, poczekalnia, gabinet
Pierwsze wrażenie powstaje w recepcji, a nie w gabinecie. W części zarządu zaprojektowaliśmy osobną poczekalnię: jasną, z tapetą z motywem roślinnym i ukrytymi drzwiami, oddzieloną od korytarza przeszkloną ścianą z ażurowymi drewnianymi lamelami i przesuwanymi szklanymi drzwiami. Gość czeka w spokoju, nie na korytarzu, a jednocześnie widać, że jest oczekiwany.



3. Akustyka – rozmowy zostają w gabinecie
W gabinecie zarządu prowadzi się rozmowy poufne: o wynagrodzeniach, umowach, kłopotach. Ściany działowe w tej części budynku muszą mieć lepszą izolacyjność akustyczną niż w biurze open space, a drzwi – uszczelki. W przestrzeniach wspólnych części zarządu zastosowaliśmy wykładzinę, która wycisza kroki i rozmowy, a w gabinetach – tapicerowane meble i tkaniny, które pochłaniają pogłos.
4. Światło do pracy i światło do rozmowy
Przy biurku potrzebne jest równe, mocne światło do pracy z dokumentami i ekranem. W strefie rozmów – cieplejsze i niższe. W biurowcu Dobis razem z dostawcą oświetlenia policzyliśmy natężenie światła w każdym pomieszczeniu, a w sali konferencyjnej zamiast dwóch lamp po 2 m zawisła jedna, czterometrowa – dopasowana do długości stołu i łatwiejsza w ściemnianiu.

5. Nagrody, dokumenty, rzeczy osobiste
Gabinet prezesa szybko zapełnia się pucharami, certyfikatami i segregatorami. Jeśli nie zaplanuje się na nie miejsca, lądują na parapecie i biurku. W gabinetach zarządu zaprojektowaliśmy zabudowę z miejscem na nagrody i dokumenty – na przykład kremową szafkę na nagrody na tle niebiesko-szarej tapety w gabinecie jednego z dyrektorów.


6. Spójność z całą firmą
Gabinet zarządu nie powinien wyglądać jak z innego budynku. W biurowcu Dobis stara i nowa część miały różną wysokość i standard. Żeby całość była jednym biurowcem, w obu częściach użyliśmy tych samych materiałów: tej samej płytki, drewna, betonu i zieleni. Gabinety dyrektorów różnią się kolorem i fakturą – ceglana tapeta strukturalna, falowana ściana z drewna – ale należą do tej samej rodziny.


- wybierać spośród setek próbek – Prezes akceptował projekt na podstawie widoków 3D, a dobór materiałów zostawił projektantce
- sprawdzać wymiarów kilkudziesięciu drzwi – wyjaśniliśmy je z sekretariatem, zanim zamówienie trafiło do producenta
- rozpisywać zamówień na kilkunastu dostawców i liczyć płytek dla dwóch budynków
Całą historię projektu – od pierwszego spotkania po galę w Londynie – opisaliśmy w artykule Projekt wnętrz biurowca krok po kroku.
Najczęstsze pytania
Ile metrów powinien mieć gabinet prezesa?
Zależy od tego, czy ma w nim być strefa rozmów. Samo stanowisko pracy z szafą zmieści się na kilkunastu metrach; z wygodnym miejscem na rozmowę dla 3–4 osób warto planować więcej. Lepiej mniejszy gabinet i dobra sala spotkań obok niż duży gabinet, w którym nikt nie siada.
Czy gabinet prezesa powinien być przeszklony?
Przeszklenia dają światło i poczucie otwartości, ale utrudniają poufne rozmowy. Często łączymy je z matowieniem albo lamelami – jak przy poczekalni zarządu w biurowcu Dobis.
Kiedy zacząć projekt części zarządu?
Najlepiej przed projektem instalacji – bo akustyka, gniazda w podłodze pod biurkiem i oświetlenie zależą od ustawienia mebli.
Projektujesz siedzibę firmy? Zobacz, jak pracujemy przy projektowaniu wnętrz biurowych, obejrzyj galerię biurowca Dobis i przeczytaj historie siedziby firmy Besco oraz biura firmy transportowej Hermet. Możesz też umówić bezpłatną rozmowę.






